49ed282f6d91cb31ed3a81e605f47040[1]

 

Prêt-à-vivre

 

Voilà du prêt-à-vivre.

Pièce sans répétition.

Corps sans essayage.

Tête sans réflexion.

 

J’ignore le rôle qu’on me fait jouer.

Je sais seulement qu’il ne peut être qu’à moi.

 

L’intrigue, je suis bien obligée

de la démêler une fois sur scène.

 

Préparée à la diable pour cet honneur de vivre,

j’ai du mal à soutenir le tempo de l’action.

J’improvise, bien que l’improvisation m’écoeure.

Je bute à chaque instant sur l’ignorance des choses.

Mes manières fleurent sans doute la province.

Mes instincts n’ont sûrement rien de professionnel.

Le tract est une excuse, et une humiliation.

Je trouve cruelle ces circonstances atténuantes.

 

Mots et réflexes impossibles à retirer,

étoiles mal comptées,

caractère comme un manteau boutonné en courant,

voilà les conséquences pénibles de la hâte.

 

Ah, si j’avais pu seulement répéter un mardi,

ou revoir les détails d’un jeudi, juste un seul.

Mais voilà déjà vendredi, dont j’ignore le scénario.

« Est-ce admissible ? » Je croasse (on ne m’a pas laissé

le temps de m’éclaircir la gorge en coulisse).

 

Trêve d’illusions, ce n’est pas une audition sommaire

dans un environnement provisoire. Certes, non.

Traversant le décor, je vois qu’il est solide.

Je m’étonne de la précision des accessoires.

La scène tournante semble rodée depuis longtemps.

On a branché jusqu’au plus lointaines nébuleuses.

Je n’ai plus aucun doute, c’est la première.

Et quoi que je fasse maintenant,

deviendra pour toujours ce que j’ai fait.

 

Traduit du polonais par Piotr Kaminsky

In, « Wistawa Szymborska : De la mort sans exagérer /

O smierci bez  presady »

Wydawnictwo literackie, Krakow ,(Poland), 1997

 

 

Życie na poczekaniu.

 

 Życie na poczekaniu.

Przedstawienie bez próby.

Ciało bez przymiarki.

Głowa bez namysłu.

 

 

Nie znam roli, którą gram.

Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.

 

 

O czym jest sztuka,

zgadywać muszę wprost na scenie.

 

 

Kiepsko przygotowana do zaszczytu życia,

narzucone mi tempo akcji znoszę z trudem.

Improwizuję, choć brzydzę się improwizacją.

Potykam się co krok o nieznajomość rzeczy.

Mój sposób bycia zatrąca zaściankiem.

Moje instynkty to amatorszczyzna.

Trema, tłumacząc mnie, tym bardziej upokarza.

Okoliczności łagodzące odczuwam jako okrutne.

 

 

Nie do cofnięcia słowa i odruchy,

nie doliczone gwiazdy,

charakter jak płaszcz w biegu dopinany -

oto żałosne skutki tej nagłości.

 

 

Gdyby choć jedną środę przećwiczyć zawczasu,

albo choć jeden czwartek raz jeszcze powtórzyć!

A tu już piątek nadchodzi z nie znanym mi scenariuszem.

Czy to w porządku - pytam

(z chrypką w głosie,

bo nawet mi nie dano odchrząknąć za kulisami).

 

Złudna jest myśl, że to tylko pobieżny egzamin

składany w prowizorycznym pomieszczeniu. Nie.

Stoję wśród dekoracji i widzę, jak są solidne.

Uderza mnie precyzja wszelkich rekwizytów.

Aparatura obrotowa działa od długiej już chwili.

Pozapalane zostały najdalsze nawet mgławice.

Och, nie mam wątpliwości, że to premiera.

I cokolwiek uczynię,

zamieni się na zawsze w to, co uczyniłam.

 

 

Wielka liczba

SW " Czytelnik”, Warszawa (Poland), 1976

Voir aussi :

Une voix dans la discussion sur la pornographie / Głos w sprawie pornografii (21/01/2017)

Haine / Nienawiść (26/02/2017)

Monologue pour Cassandre / Monolog dla Kasandry (04/04/2017)

Psaume / Psalm (14/07/2017)

Impressions théâtrales / Wrażenia z teatru (12/07/2018)

Ca va sans titre / Może być bez tytułu (12/07/2019)

La femme de Loth /Żona Lota (12/07/2020)